Kiedy pies posuwa się w wieku i jego entuzjazm już nie jest tak duży jak w latach wcześniejszych, zaczynamy coraz częściej „dawać mu spokój”. Pies już nie chce bawić się tak długo i często jak kiedyś, również szkolenie nie zawsze przyjmuje z tak wielkim entuzjazmem, szybciej się męczy, zniechęca. Szybsze rezygnowanie przez psa, czy to z zabawy czy przy szkoleniu, powoduje, że nie mamy dużej motywacji, aby aż tyle się zajmować starszym psiakiem. Myślimy: starzeje się, potrzebuje więcej odpoczynku, dajmy mu spokój. W jakimś stopniu jest to właściwe rozumowanie, ale musimy uważać, żeby nie przesadzić w drugą stronę – za mało uwagi może spowodować, że nasz pies poczuje się odrzucony. Psa wchodzącego w sędziwe lata nie możemy przemęczać nadmiernymi, długimi ćwiczeniami, ale całkowita z nich rezygnacja też nie jest właściwa.
Jeśli z naszym staruszkiem bawiliśmy się dużo i często, a zauważymy, że nie daje już rady, bo jego sprawność obniża się, musimy powoli zmniejszać intensywność zajęć. Nie możemy dalej wymagać od niego tego co kiedyś, ale też nie możemy całkowicie wszystkiego odrzucić. Przede wszystkim obserwujmy psa – jak szybko traci siły, ile ma ochoty, czy daje radę. I do niego się dostosowujmy. Całkowite zaniechanie zabawy, nawet jeśli pies nie wydaje się bardzo entuzjastycznie do niej nastawiony, nie jest właściwe (biorąc pod uwagę, czy nie ma poważnych problemów ze zdrowiem i czy lekarz weterynarii nie dał jakichś ograniczeń). Zabawa i trening pozwalają podtrzymać sprawność psa, lepsze funkcjonowanie organizmu, wolniejsze starzenie się i przede wszystkim: stymulację umysłową, poczucie akceptacji, bycia członkiem rodziny, wzbudzenie radości. A każdy psiak tego potrzebuje, nawet ten starszy.
Czytaj całość…







