Dla rysujących, malujących i fotografujących

Dziś będzie dzień artystyczny: kilka sugestii dla tych, którzy lubią uwieczniać zwierzęta na mniej lub bardziej tradycyjne sposoby. Może to być dobry sposób na analizowanie mechaniki ruchu, obserwowanie ich reakcji, poznawanie możliwości, wymyślanie co później można by “wyłapać” podczas nauki. Na przykład obserwowanie koni może dać wiele do myślenia na temat zebrania. Pozwala odpowiedzieć sobie na pytanie, do czego to zebranie jest im tak naprawdę potrzebne…

img_3495 Może nie zawsze da się te obserwacje przełożyć na cokolwiek użytecznego, ale przynajmniej jest to czas, kiedy nic od tego zwierzaka nie chcemy. Najwyżej tego, żeby ładnie zapozował. Jeśli jednak nie ma ochoty pozować, można ćwiczyć “kroki”, czyli bardzo szybkie rysunki na których pobieżnie rejestrujemy ruch. Szczególnie polecam tym, co klikają, bo to ćwiczenie jest w zasadzie bardzo podobne do idei klikerowego szkolenia; przypomina, że każdy ruch składa się z wielu pośrednich “póz”.

Odsyłam dziś do ciekawego odkrycia na blogu Futomaki, do artykułu pod tytułem “Zrobić dobry psi portret? To nie bułka z masłem!”. Znajduje się tam kilka fotografii z portfolio psiego portrecisty. Natomiast dla rysujących i malujących dobrym podręcznikiem będzie “Anatomia zwierząt dla artystów” (Bammes Gottfried, Warszawa 1995), bardzo pięknie ilustrowana książka która pomaga zrozumieć budowę różnych zwierząt “od wewnątrz”, a także uczy wielu przydatnych ćwiczeń i technik.

→  Ailusia ●  04.09.2009  ●  22:07

Kategoria: Szukanie w sieci

Napisz komentarz: