Każdy indywidualnie jest sobą

Człowiek z natury jest łagodny, dużo czasu spędza na zabawie z ulubionym zwierzęciem, oraz ceni sobie jego autentyczność i podobnie chce zachowywać się na codzień wobec zwierząt innych niż ludzie. To ostatnie określenie pojawiło się w książce “Umysły zwierząt” Donalda R. Griffitha, o której już niedługo napiszę o wiele więcej.

Byłoby dziwne, gdyby ten człowiek, choćby przelotnie, nie zastanowił się czy jego łagodne podejście i zabawy zamiast tresury nie spowodują, że zwierzę stanie się nieposłuszne i wejdzie mu na głowę. A w każdym razie, że to zwierzę nie będzie się go słuchało tak, jak powinno. Może się nawet obawiać, że z tym zwierzęciem poniesie porażkę w zakresie wychowania i szkolenia.

Są tacy, którzy do wychowywania zwierząt potrzebują szczegółowych instrukcji. Im bardziej wojskowe, tym lepsze. W imię ścisłego przetrzegania tychże instrukcji zmienią nawet własne nawyki, nawet to, co wydaje się miłe i zdroworozsądkowe. Na pewno zyskują wsparcie czyjejś wytężonej pracy i czyjegoś doświadczenia. Na pewno wiele się dzięki temu nauczą. Ale można też indywidualnym podejściem (z łagodnością i autentycznością) szukać drogi do porozumienia z psem czy koniem (lub kurą). Droga ta na pewno będzie wtedy niepowtarzalna.

Napisz komentarz: