W niedawnej Gazecie Wyborczej mieliśmy okazję przeczytać, że rozszyfrowano kod DNA konia. Tym samym koń dołączył do szczura, psa i paru innych zwierząt, a w planach oczywiście są następne. Do badań posłużyła klacz pełnej krwi angielskiej o imieniu Twilight. Rasę tę wybrano ze względu na jej najmniejsze zróżnicowanie genetyczne, które jest wynikiem bardzo selektywnej hodowli. Prawdopodobnie ułatwiło to naukowcom przebadanie kodu genetycznego zwierzęcia, niestety nie ułatwia życia samym zwierzętom, które miałyby się znacznie lepiej, gdyby dysponowały bardziej zróżnicowanym zasobem genów. Celem badań było lepsze zrozumienie chorób, które występują zarówno u ludzi, jak i koni. Poniżej klacz Twilight:
Więcej znajdziecie na stronie Horse Genome Project, prowadzonej przez instytut zajmujący się badaniem końskiego DNA. Jest także baza dotycząca badania szczurzego genotypu, niestety tym razem zwierzęcy pomocnik nie został wymieniony z imienia.
Z psami najwyraźniej nie było tak łatwo. Dwa lata temu ogłoszono, że rozpracowano 80% DNA pudlicy o imieniu Shadow, jednak pozostałe 20% jej kodu genetycznego wciąż pozostawało tajemnicą. Dlatego następnym razem spróbowano z mniej zróżnicowaną genetycznie rasą, którą okazał się bokser. Wybrano osobnika, który był wielokrotnie inbredowany; jest to chów powodujący zawężenie puli genetycznej, ponieważ łączy się zwierzęta które już są ze sobą spokrewnione (podobnie jak w przypadku wyżej wymienionej rasy koni). Była to bokserka o imieniu Tasha. Tym razem badania zakończyły się sukcesem i w grudniu 2005 roku Broad Institute ogłosił, że rozpracował psie geny.