Zacznij od… kury!

img_3327O klikerowym szkoleniu kurczaków napisała Małgorzata Gołąb. Dzięki warsztatom “Najpierw wytresuj kuczaka” organizowanym przez Rancho Stokrotka, można spróbować własnych sił w pracy z tym ptactwem. W poniższym artykule przeczytamy o tym, czego można się spodziewać po kurach i dlaczego warto w ten sposób poznać szkolenie klikerowe…

Szkolenie kurczaków jest ciekawym doświadczeniem dla każdego człowieka. To nie żart! Każdy z nas powinien “wytresować” przynajmniej jedną kurę w swoim życiu. Właściwie to kury tresują nas. Kury nie można nauczyć niczego metodami siłowymi: ptaki absolutnie nie poddają się manipulacji, nic nie wskóramy też krzykiem. Pozostaje nam tylko nagradzać, nagradzać i jeszcze raz nagradzać za każdy mały kroczek prowadzący do celu…

Najlepiej tak manipulować nagrodami, aby kura nie znudziła się za szybko. Ważne jest również precyzyjne zaznaczenie markerem (np. klikerem) czynności, którą nagradzamy, bo ptaki są bardzo szybkie i bystre. Wystarczy, że o sekundę się spóźnimy i już mamy nagrodzone nie to, czego chcieliśmy. A kura nie wybaczy nam naszych błędów – zdezorientowana sobie pójdzie. Inne zwierzęta (np. koń, pies, kot) w końcu domyślą się o co nam chodzi, niezależnie od popełnionych przez nas błędów.
Ale nie kury.

Ptaki te są jednymi z najtrudniejszych do wyszkolenia zwierząt.Właśnie dlatego, jeśli uda nam się nauczyć czegoś kurczaka, to z innymi zwierzętami poradzimy sobie potem bez problemów. Pewnie każdemu nasuwa się pytanie: czego taką kurę można nauczyć? Dużo. Pierwszym zadaniem (po załączeniu markera) jest często nauczenie ptaka dziobania w kropkę na linijce (target). Kolejne, to:

  • ciągnięcie wózeczka (kura bierze w dziób sznureczek i ciągnie)
  • kręcenie się w kółko
  • podawanie łapy
  • wybieranie konkretnej karty spośród całej talii
  • pokonywanie małych torów przeszkód (na przykład slalomu)
  • i tak dalej…

Pomysłów może być dużo. Zaskakujące jest to, że kura w krótkim czasie jest w stanie nauczyć się tak wielu rzeczy… Trzeba jednak uważać, aby nie wpaść w pułapkę. Nie można podążać stałym schematem.

Musimy nauczyć się ustalać jasne kryteria.
Bardzo ważny jest również refleks. Często trzeba także spojrzeć krytycznie na siebie i swoje błędy (kura szybko nam o nich “powie”). W końcu po to “tresujemy” kurczaka, aby nauczyć siebie współpracy ze zwierzętami. Często zmuszeni jesteśmy poeksperymentować, pobłądzić aby dojść do prostego rozwiązania. O to w tym wszystkim chodzi. Kura tak naprawdę uczy nas refleksu, stawiania zrozumiałych wymagań, cierpliwości i pokory.

Napisz komentarz: