<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Klikerlab &#187; dobrostan</title>
	<atom:link href="http://klikerlab.pl/tag/dobrostan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://klikerlab.pl</link>
	<description>Szkolenie zwierząt za pomocą nagród.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 10 Jul 2010 20:49:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Ludzkie oczekiwania</title>
		<link>http://klikerlab.pl/2010/02/15/ludzkie-oczekiwania/</link>
		<comments>http://klikerlab.pl/2010/02/15/ludzkie-oczekiwania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 07:31:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tarisa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na dobry początek]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klikerlab.pl/?p=1126</guid>
		<description><![CDATA[<p><a class="shutterset_ania-juchnowicz" title="Fot. Ania Juchnowicz" href="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/ania-juchnowicz/img_2273.jpg" target="_blank"></a>Czego oczekujemy od naszych zwierzaków? Chcemy, żeby były posłuszne, wykonywały nasze polecenia i do tego były nam oddane, szanowały nas i okazywały przywiązanie. Trochę dużo tego.</p>
<p>W przypadku koni na pierwszy plan wysuwa się posłuszne wykonywanie zadań przez zwierzaka. Z&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="shutterset_ania-juchnowicz" title="Fot. Ania Juchnowicz" href="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/ania-juchnowicz/img_2273.jpg" target="_blank"><img class="alignleft" src="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/ania-juchnowicz/img_2273.jpg" alt="" width="156" height="117" /></a>Czego oczekujemy od naszych zwierzaków? Chcemy, żeby były posłuszne, wykonywały nasze polecenia i do tego były nam oddane, szanowały nas i okazywały przywiązanie. Trochę dużo tego.</p>
<p>W przypadku koni na pierwszy plan wysuwa się posłuszne wykonywanie zadań przez zwierzaka. Z uporem egzekwujemy posłuszeństwo. Zastanówmy się i odpowiedzmy sobie sami, w jaki sposób to robimy.</p>
<p>Wykorzystując metody awersyjne bardzo łatwo można w koniu zabić jego szacunek w stosunku do nas. Przywiązanie natomiast w ogóle się nie wytworzy. Jeśli widzimy, że jakiś koń jest przywiązany do „swojego” człowieka, to zapewne spotkaliśmy mądrego, świadomego jeźdźca, a koń jest traktowany w naprawdę dobry sposób &#8211; taki, który jest zgodny z jego naturą i osobowością. Wiadomo, że definicja przywiązania jaką ma w swoim wyobrażeniu człowiek, znacznie różni się od punktu widzenia konia. Da się zbudować przywiązanie pomiędzy człowiekiem a koniem, ale należy pamiętać, że będzie ono na „końskich” zasadach.</p>
<p>Skupiając się na posłuszeństwie konia powinniśmy zawsze pamiętać o jego szczęściu. Koń ma być grzeczny, ale nie może to być wynikiem „zabicia jego duszy” i zgaszenia jego „końskości”.  Ma wykonywać polecenia, ale nie kosztem wywołania u niego wycofania ze świata. Koń ma odpowiadać na polecenia i być przy tym szczęśliwy.</p>
<p>Czemu tak często cieszymy się z naszego sukcesu kiedy koń wykonał dane zadanie, jednak tylko dlatego, że był pod presją bata, szarpania, groźby? Wykonał zadanie, ale spójrzmy w jego oczy. Co tam zobaczymy? Czy frajdę z tego co razem robiliśmy, czy raczej smutek, zgaszenie i niechęć? Jeśli dla nas jazda konna i przebywanie z koniem jest przyjemnością, to czemu nie dbamy o to, żeby koń nas też odbierał jako swoistą rozrywkę? Może czas o to zadbać?<br />
<span id="more-1126"></span><br />
Robi bo musi. Wykonuje polecenia, ale się nie cieszy. Gdzie jest w tym wszystkim pamięć o koniu?</p>
<p>Kto tak naprawdę z nas widział szczęśliwego konia?</p>
<p>Jeśli już na etapie „szczęścia konia” zawaliliśmy, to szacunku u niego nie będziemy mieli. Czy my obdarowujemy szacunkiem kogoś, kto zabiera nam szczęście, wywołuje smutek? Myślę, że nie. Tak samo jest z końmi.</p>
<p>Każdy przymus powoduje wycofanie i stres. Dlatego jeśli egzekwujemy posłuszeństwo, róbmy to w przyjazny dla konia sposób. Spójrzmy z jego perspektywy- jakie działanie uznałby za sprawiedliwe? Bądźmy pozytywni w każdym aspekcie. Dopiero wtedy będziemy mogli oczekiwać, że dalsze nasze oczekiwania zostaną spełnione. Dopiero kiedy osiągniemy szacunek i posłuszeństwo na bazie pozytywnego działania, będziemy mogli liczyć na przyjaźń czy przywiązanie ze strony koni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klikerlab.pl/2010/02/15/ludzkie-oczekiwania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowa z Lynne Gerard</title>
		<link>http://klikerlab.pl/2010/02/03/rozmowa-z-lynne-gerard/</link>
		<comments>http://klikerlab.pl/2010/02/03/rozmowa-z-lynne-gerard/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 12:25:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lynne Gerard</dc:creator>
				<category><![CDATA[Końskie zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[Szkiełko i oko]]></category>
		<category><![CDATA[chów naturalny]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[hodowcy]]></category>
		<category><![CDATA[naturalne jeździectwo]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klikerlab.pl/?p=1173</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klikerlab.pl/2010/02/03/conversation-with-lynne-gerard/">Read in English: Conversation with Lynne Gerard</a><br />
<a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh6.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaZ8LeHI/AAAAAAAABSU/4OY4DsT3um4/ravens5.jpg"></a><em>Lynne Gerard prowadzi rezerwat dla koni Sorraia na wyspie Manitoulin. Rezerwat pomaga zachować dzikiego konia pochodzącego z Półwyspu Iberyjskiego, znanego jako Sorraia. Więcej informacji można znaleźć na blogu <a href="http://ravenseyrie.blogspot.com/" target="_blank">Journal</a></em>&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://klikerlab.pl/2010/02/03/conversation-with-lynne-gerard/">Read in English: Conversation with Lynne Gerard</a><br />
<a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh6.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaZ8LeHI/AAAAAAAABSU/4OY4DsT3um4/ravens5.jpg"><img class="alignleft" src="http://lh6.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaZ8LeHI/AAAAAAAABSU/4OY4DsT3um4/ravens5.jpg" alt="Ravenseyrie" width="229" height="203" /></a><em>Lynne Gerard prowadzi rezerwat dla koni Sorraia na wyspie Manitoulin. Rezerwat pomaga zachować dzikiego konia pochodzącego z Półwyspu Iberyjskiego, znanego jako Sorraia. Więcej informacji można znaleźć na blogu <a href="http://ravenseyrie.blogspot.com/" target="_blank">Journal of Ravenseyrie</a>. W naszej rozmowie Lynne odpowiada na kilka pytań dotyczących jej doświadczeń i spostrzeżeń.<br />
</em></p>
<h2></h2>
<p><strong>Jak wyglądają ludzko – końskie interakcje w Ravenseyrie?</strong></p>
<p>Nasza interakcja z końmi wygląda jak prawdziwa przyjaźń&#8230; wspierająca, pielęgnująca, empatyczna – zawsze z dążeniem do pogłębionego zrozumienia i wzajemności.</p>
<p><strong>Czy wasze konie są dzikie?</strong></p>
<p>To co wydaje się prostym pytaniem jest tak naprawdę dość zawiłe, głównie dlatego że są dwie koncepcje które można przyjąć odnośnie dzikich koni. Nasze konie Sorraia i Sorraia Mustang są uważane za potomstwo rdzennego dzikiego konia z południowej Iberii. Ich genotyp i fenotyp są takie, jak u naturalnie występującej fauny, a nie jak u rasy wyhodowanej przez człowieka. Należą do typu dzikiego konia (Equus ferus) w przeciwieństwie do typu konia domowego (Equus caballus). Analogicznie różnią się od tych koni domowych które uciekły z niewoli, powtórnie zdziczały i przetrwały w naturze bez interwencji ludzi&#8230; typowe zdziczałe konie mają mieszane pochodzenie z dużym zróżnicowaniem genotypu i fenotypu. Nasze konie są dzikie znaczeniu biologicznym i wciąż takie będą, w większości, nawet gdyby były trzymane w nowoczesnych stajniach (jak to się dzieje z wieloma końmi Sorraia w Portugalii).<br />
<span id="more-1173"></span><br />
<a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh4.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaRxVsPI/AAAAAAAABSQ/KsstWjV44No/s512/ravens4.jpg"><img class="alignleft" src="http://lh4.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaRxVsPI/AAAAAAAABSQ/KsstWjV44No/s512/ravens4.jpg" alt="Ravenseyrie" width="369" height="344" /></a></p>
<p><strong>Czego ludzie mogą nauczyć się od koni i w jaki sposób?</strong></p>
<p>Z mojego doświadczenia wynika że konie mają znakomitą wrażliwość w wielowarstwowym znaczeniu i posiadają znacznie bardziej holistyczną formę inteligencji życiowej niż my, ludzie. Ludzie zamienili holistyczną inteligencję (którą można by opisać jako poznanie zdobyte za pośrednictwem połączenia wszystkich naszych zmysłów) i działają głównie w obrębie linearnego myślenia, korzystając z kombinacji redukcjonistycznego analitycznego wnioskowania które separuje i mechanizuje wszechświat, inaczej całościowy, czujący i żywy. Poprzez zwykłą obserwację koni* (lub każdego elementu natury) przez dłuższy czas, zaczynamy doceniać ich subtelny sposób doświadczania świata wokół nich i uświadamiamy sobie że my również posiadamy tę holistyczną inteligencję i bardzo byśmy skorzystali na przyuczeniu się do korzystania z takiej holistycznej percepcji.</p>
<h5>* Powinnam tu wspomnieć że konie utrzymywane w nienaturalnych warunkach często cierpią na upośledzenie inteligencji i rozwijają anormalne reakcje na otoczenie. By w pełni docenić konie, należy obserwować ich interakcje w obrębie ich własnego gatunku, w naturalnym otoczeniu.</h5>
<p><strong>Czego konie powinny zostać nauczone?</strong></p>
<p>W moim odczuciu dla koni ważne jest by wiedziały, że są równorzędnymi istotami, nie niższymi od ludzi ani nie wyższymi niż inne formy życia – poznanie z którym najpewniej się rodzą, ale które jest zduszane przez ludzką interwencję w życie koni. Tak ja do nich podchodzę, z tym rodzajem egalitaryzmu zarówno do starszych koni, jak i młodych. Ważne jest by konie nauczyły się społecznych zachowań między nimi jako końmi i wśród nas, ludzi. Ważne jest by umiały używać swoich umysłów i ciał jak najlepiej.</p>
<p><strong>Niedawno przeczytałam zdanie, że „to oczywiste iż konie powinny być przyzwyczajone do ludzi, ponieważ ich zadaniem jest służyć ludziom”. Czy to dobry punkt widzenia?</strong></p>
<p>Nie jest to ani dobry punkt widzenia ani zły, ponieważ zależy od tego jaki jest człowiek i jakiego rodzaju pracy oczekuje od konia. Osobiście nie sądzę żeby konie istniały po to by służyć ludziom, więc nie jest to przesłanka którą bym się kierowała budując relację z koniem. Dla mnie ważniejsze jest bycie przyzwyczajoną do koni – że uczę się ich zwyczajów i wpasowuję w ich świat – a gdy nasza znajomość pogłębia się, mamy obustronną zgodę na wszystko co robimy.</p>
<p><a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh5.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhZw5sTUI/AAAAAAAABSE/GWH0wnDwnDU/ravens1.jpg"><img class="alignleft" src="http://lh5.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhZw5sTUI/AAAAAAAABSE/GWH0wnDwnDU/ravens1.jpg" alt="Ravenseyrie" width="374" height="221" /></a></p>
<p><strong>Jakie znasz metody szkolenia koni i ich cele?</strong></p>
<p>Mój podstawowy trening był w świecie dresażu, najpierw z pragnieniem rywalizacji a później w formie klasycznej sztuki. Cele tych metod to doprowadzenie konia do zebrania przy kompletnym posłuszeństwie wobec jeźdźca i korzystają w tym celu z ograniczających, przymusowych i karzących środków by uzyskać posłuszeństwo zwierzęcia. Nieważne jak umiejętny i delikatny jest nauczyciel, trenowanie w ten sposób to nakazywanie koniowi i nie zachęca do nauki poprzez koncepcję wzajemnego przywództwa – koń nie ma żadnej inicjatywy i musi zawsze być uległą stroną końsko – ludzkiej pary.</p>
<p><strong>Czy stosowałaś te metody i jak to oceniasz?</strong></p>
<p>Tak, trenowałam konie klasycznie i krok po kroku znosiło mnie w kierunku innego rodzaju kontaktu z końmi ponieważ nie miałam przyjemności z walki z oporem konia i ze skłaniania go by mi uległ. Niektóre konie akceptują to do czego ludzie je nakłaniają a innym to uwłacza, tym bardziej jeśli wiąże się z bólem i drażnieniem. To mój koń, Mistral, nakłonił mnie do znalezienia innego sposobu na rozwijanie naszej więzi i trening, z powodu jego nieumiejętności „przyjęcia” pewnych rzeczy. Mistral wolał raczej walczyć i opierać się, niż łagodnie ustępować. Głęboka miłość i podziw jakie mam dla tego konia uświadomiły mi że trening w tradycyjny sposób był uwłaczający dla jego jestestwa i stwarzał rodzaj perwersyjnej przyjaźni – więc ja musiałam nauczyć się jak odnosić się do niego w lepszy sposób, jak prawdziwy przyjaciel a nie jak dominujący osobnik który podporządkowuje sobie kogoś niższego rangą.</p>
<p><strong>Myślisz że konie mają wyobraźnię?</strong></p>
<p>Sądzę że konie, tak jak ludzie, jak wszystkie istoty są uczestnikami <em>mundus imaginalis</em>, poziomu świadomości z nieograniczoną wyobraźnią z którego rzeczywistości zostają powołane do życia poprzez kreatywną ekspresję. Więc, tak! Konie mają wyobraźnię!</p>
<p><strong>Jak postrzegają świat?</strong></p>
<p>Byłabym zarozumiała myśląc że wiem jak konie widzą świat&#8230; najwyżej, z obserwacji ich życia w naturalnym otoczeniu wyciągam wskazówki, co je stymuluje i prowokuje ich liczne fascynujące reakcje na świat wokół nich. Dzięki temu, wydaje mi się że konie mają wybitną (może nawet przekraczającą granice umysłu) świadomość siebie, otoczenia i swojego miejsca w świecie. Często będąc z końmi czuję zmianę w moim normalnym sposobie odbierania i doświadczania czasu&#8230; w tych chwilach czuję że postrzegam tak jak one – że w tej łagodnej bryzie otaczającej je gdy się pasą wśród dzikich kwiatów (kompletnie świadome a zarazem takie senne), doświadczany jest cały, kompletny świat. Nie sądzę żeby konie tak wiele pragnęły od życia jak ludzie&#8230; podejrzewam że nie potrzebują budować ogromnych struktur by poprawiać sobie życie, raczej, jak mistrzowie zen, odczuwają doskonałość chwili. Być może czuję to od nich ponieważ konie w Ravenseyrie mają możliwość zbadania całości swojej końskiej natury, podczas gdy koń zamknięty w wyizolowanym stajennym boksie nie może.</p>
<p><strong>Czy twoje konie mają jakieś specyficzne indywidualne umiejętności?</strong></p>
<p>Od czasu ustanowienia Rezerwatu Mustangów Sorraia przyjęłam dla siebie rolę „obserwatora” i „wsparcia” zamiast trenera (chociaż za każdym razem gdy wchodzimy w interakcję z końmi ma miejsce trening, czy jesteśmy tego świadomi czy nie, co zobowiązuje nas do uważności!). Jako obserwator, mogę powiedzieć że w udomowionym stadzie jak również w prymitywnym stadzie odnotowałam specjalne zdolności u każdego osobnika. Dla zwięzłości (jako że obecnie jest szesnaście koni w Ravenseyrie) wymienię kilka z tych umiejętności, możliwości, predyspozycji, itd. które regularnie dostrzegam. Mamy więc mistrza krupady, niezachwianego wartownika, rzetelnego partnera dla twardych zabaw, wielu adeptów naturalnego zebrania, a wszyscy są w posiadaniu wyjątkowej możliwości rozumienia mnie na poziomie uczuć, gdzie większość naszego treningu teraz ma miejsce.</p>
<p><a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh3.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaMDRKQI/AAAAAAAABSM/StgJXp0ZFUY/s512/ravens3.jpg"><img class="alignleft" src="http://lh3.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaMDRKQI/AAAAAAAABSM/StgJXp0ZFUY/s512/ravens3.jpg" alt="Ravenseyrie" width="289" height="358" /></a></p>
<p><strong>Czy konie są bardziej niezależne w porównaniu z innymi zwierzętami domowymi?</strong></p>
<p>Tak by się wydawało, sądząc po tym z jaką łatwością zbiegłe konie domowe przystosowały się do życia w stanie dzikim (jak powtórnie zdziczałe mustangi w Ameryce Północnej).</p>
<p><strong>Które zwierzęta potrzebują więcej kontaktu z ludźmi?</strong></p>
<p>Zwierzęta mogą potrzebować tego kontaktu, lub nie&#8230; ale wydaje się pewne, że ludzie potrzebują kontaktu ze zwierzętami, czyż nie? Dla tych zwierząt które zabraliśmy z ich naturalnych środowisk i odebraliśmy normalne możliwości spełniania swoich „życiowych celów” &#8211; dla nich z pewnością potrzebne jest wiele empatycznego poświęcenia, intelektualnie stymulującej interakcji i pełnego miłości kontaktu fizycznego z ludźmi.</p>
<p><strong>Co ludzie powinni robić by jak najwięcej zyskać w spotkaniach ze zwierzętami?</strong></p>
<p>Zawsze podchodzić do nich mając serce kochającego sługi z pragnieniem by towarzyszyć im w ich samospełnieniu.</p>
<p><strong>Czy konie będą zagrożone jako gatunek, jeśli przestaną służyć ludziom?</strong></p>
<p>To ewidentnie jest możliwe, tak samo jak ludzie ewoluują nie potrzebując więcej jeść mięsa zwierząt, co może sprawić że liczba krów na świecie drastycznie spadnie. Z drugiej strony, jeśli my ewoluujemy jako ludzie, przestając jeść mięso zwierzęce i nie czyniąc ze zwierząt naszych niewolników, jest także prawdopodobne że znajdziemy miejsca w naszych sercach dla zwierząt jako towarzyszy, oddając im więcej przestrzeni w której mogłyby żyć niezależnie od nas.</p>
<p><em>Lynne Gerard<br />
Ravenseyrie Sorraia Mustang Preserve<br />
Manitoulin Island<br />
Ontario, Canada</em></p>
<p><a class="shutterset_ania-juchnowicz" href="http://lh5.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaMfvntI/AAAAAAAABSI/n6_3nLanbLE/ravens2.jpg"><img class="alignleft" src="http://lh5.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/S2lhaMfvntI/AAAAAAAABSI/n6_3nLanbLE/ravens2.jpg" alt="Ravenseyrie" width="638" height="204" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klikerlab.pl/2010/02/03/rozmowa-z-lynne-gerard/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozwikłać zagadkę tradycji</title>
		<link>http://klikerlab.pl/2009/12/16/rozwiklac-zagadke-tradycji/</link>
		<comments>http://klikerlab.pl/2009/12/16/rozwiklac-zagadke-tradycji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 07:00:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Josepha Guillaume</dc:creator>
				<category><![CDATA[Końskie zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[art of natural dressage]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[klasyczne jeździectwo]]></category>
		<category><![CDATA[naturalne jeździectwo]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klikerlab.pl/?p=926</guid>
		<description><![CDATA[<p><a href="http://klikerlab.pl/2009/12/16/tradition-unravelled/">Read in English: Tradition Unravelled</a><br />
<a class="shutterset_" title="Josepha Guillaume" href="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/josepha-guillaume/josepha.jpg"><br />
</a></p>
<p><em>Autorką poniższego artykułu jest <a href="http://www.josepha.info" target="_blank">Josepha Guillaume</a>. Tak pisze o sobie: </em></p>
<p><em>„Mój trening jest oparty na biomechanice i instynktach koni, oraz na samodzielnym myśleniu każdego konia i</em>&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://klikerlab.pl/2009/12/16/tradition-unravelled/">Read in English: Tradition Unravelled</a><br />
<a class="shutterset_" title="Josepha Guillaume" href="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/josepha-guillaume/josepha.jpg"><br />
<img class="alignleft" title="Josepha Guillaume" src="http://klikerlab.pl/wp-content/gallery/josepha-guillaume/josepha.jpg" alt="Josepha Guillaume" width="152" height="209" /></a></p>
<p><em>Autorką poniższego artykułu jest <a href="http://www.josepha.info" target="_blank">Josepha Guillaume</a>. Tak pisze o sobie: </em></p>
<p><em>„Mój trening jest oparty na biomechanice i instynktach koni, oraz na samodzielnym myśleniu każdego konia i człowieka. Większość ludzi uważa nauki mistrzów jeździeckich za tradycje, które dziś trzeba stosować tak samo, jak kiedyś. Według mnie, nauki te były wtedy nowe i wzbogacały sztukę jeździecką. Dlatego dziś ja z nich korzystam tak, by udoskonalić o nie naszą współczesność. Rezultat nazwałam Naturalną Akademicką Sztuką Jeździecką. Uczę na indywidualnych lekcjach i międzynarodowych szkoleniach w naszej <a href="http://www.TAONARA.com" target="_blank">Akademii TAONARA</a> w Belgii.&#8221;</em></p>
<p>Nikt nie wątpi w fakt, że świat koniarzy jest zdominowany przez tradycję. A mówiąc konkretniej&#8230; przez tradycję militarną. Jak się to wpasowuje w naszą współczesność? Jakie są efekty, gdy przychodzi nam podtrzymywać tradycję trenując konia?</p>
<p>Ponad dwie ery temu, dokładnie 300 lat przed Chrystusem, pewien człowiek spisał swoje przemyślenia na temat szkolenia koni. Był to generał, który poświęcił się sztuce walki&#8230; z końskiego grzbietu. Jego wiedza o dobrostanie i szkoleniu koni wydaje się dziś jeszcze bardziej aktualna, gdyż mamy do dyspozycji naukę która potwierdza to, co generał Ksenofont i wielu mistrzów po nim odkryli metodą prób i błędów.</p>
<p>Dla nich utrzymywanie koni zdrowych na ciele i umyśle było równie ważne, jak dla dzisiejszych żołnierzy pewność, że ich helikopter jest na 200% sprawny przed lotem na terytorium wroga. Choć lubię wierzyć, czytając Ksenofonta czy Antoine de Pluvinel&#8217;a (to moi ulubieni), że jest w tym coś więcej niż troska o własne bezpieczeństwo. Widzę w ich pismach miłość i zrozumienie natury konia, który z pewnością nie jest w ich oczach maszyną wojenną, lecz jest żywą istotą która myśli, czuje i ma wyjątkową osobowość.</p>
<p>Dlatego nie dziwi mnie, że dziś wciąż cenimy metody dawnych mistrzów i trenujemy konie mając w pamięci te nauki. Jednak, pracując w ciągu ostatnich 20 lat z bardzo trudnymi końmi i ucząc pary końsko – ludzkie, które nie czyniły postępów w tradycyjnym lub klasycznym treningu, postanowiłam jeszcze raz przyjrzeć się pismom dawnych nauczycieli. Tym razem poszukałam u nich rady w sprawie tych zwierząt, przed którymi nie stoją wyzwania koni wojskowych ani taborowych. Tu znalazłam jedną z najważniejszych lekcji jakich uczą nas ci nauczyciele, tę którą większość z nas łatwo przeoczy. Otóż, ci ludzie szczególnie poszukiwali koni, które mogą stać się końmi wojennymi. Koni, które z łatwością będą nosiły jeźdźca i nie zgłoszą sprzeciwu wobec wędzidła czy ostróg.</p>
<p>Wróćmy do dzisiejszych czasów&#8230; jak wybieramy konia? Gdy zadaję to pytanie, odpowiedź najczęściej brzmi: „Bo uważam że jest piękny”, „Podoba mi się jego maść”, „Sam zjawił się na mojej drodze”, „Zakochałam się w nim od momentu, kiedy pierwszy raz go zobaczyłam”. Nie trzeba dodawać, że my zwykle nie wybieramy koni pod względem ich przydatności w bitwie. Dlatego szkolenie typowe dla konia wojennego nie będzie najlepszą metodą dla konia, który nie pasuje do tego profilu. <span id="more-926"></span><br />
<img src="http://lh6.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/Sx_r9TjN4cI/AAAAAAAABHg/MMTvR4szkqM/przyczyna.jpg" alt="To może być najważniejszą przyczyną tego,  dlaczego dziś coraz więcej ludzi szuka  innych metod szkolenia, niż tradycyjne." /></p>
<p>W takim razie&#8230; dlaczego wciąż całe szkolenie konia w ujeżdżeniu oparte jest na technikach służących przygotowaniu konia do bitwy&#8230; czy są one oparte na wrodzonych predyspozycjach koni? To prowadzi do kolejnego spostrzeżenia na temat specyfiki tego rodzaju treningu. Mam na myśli narzędzia potrzebne przy takim koniu, które służą nie tyle jego edukacji kierowanej przez ujeżdżaczy, co samej bitwie. Te narzędzia to wędzidła i ostrogi.</p>
<p>Jak wskazują wszyscy dawni ujeżdżacze, kluczowym elementem prawidłowej jazdy i gimnastyki zdrowego konia jest postawa i dosiad jego jeźdźca. Ostrogi i wędzidła powinny być stosowane z najwyższą delikatnością.  Jeździec nie powinien na nich w żaden sposób polegać i jest jasno powiedziane, że każde użycie nie będzie obojętne dla dobrostanu i równowagi konia. A więc dlaczego ci dawni mistrzowie używali wędzideł i ostróg i uczyli swoich uczniów korzystania z nich? Odpowiedź jest prosta: jak już wcześniej powiedziałam, służyło to wojnie.</p>
<p>W czasie bitwy wędzidła i ostrogi były potrzebne, bo wtedy zależało od nich cenne życie! To nie był czas na zajmowanie się naturalnymi pomocami i równowagą&#8230; jak można sobie wyobrazić. W żadnym wypadku nie była to dobra sytuacja dla konia, chyba się zgodzimy. Ćwiczenia i gimnastyka służyły przygotowaniu konia na to, ponieważ silne i zrównoważone ciało konia (czytaj: zebrane) miało szansę minimalnie ucierpieć w czasie bitwy.</p>
<p>Wracając ciągle do lektury dawnych mistrzów jeździeckich, eksperymentując z klasycznym jeździectwem, jeżdżąc z osprzętem i bez niego, dochodzę do wniosku że wędzidło i ostrogi nie służą ujeżdżeniu, przysługują się wyłącznie walce na polu bitwy. Co więcej, jako że tak trudno nauczyć się ich używać, a raczej nauczyć się ich nie używać, by nie przeszkadzać koniowi, dlaczego nie pozostawimy ich na zawsze w siodlarni? Mistrzowie młotkują nam na okrągło: zdrowe, czyli prawdziwe ujeżdżenie bierze się z dosiadu jeźdźca, jego inteligentnej wrażliwości, postawy, równowagi i umiejętności nie przeszkadzania koniowi! Całkowicie się w tym z nimi zgadzam, ponieważ doświadczyłam tej prawdy wiele razy na własnej skórze.<br />
<img class="alignleft" src="http://lh4.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/Sx_oLNY4CXI/AAAAAAAABG4/wqKrc0yP2kY/nieprzeszkadzania.jpg" alt="Czy nie byłoby  najmądrzej pozbawić jeźdźca wszystkiego,  co staje mu na drodze  do nie przeszkadzania koniowi?" width="314" height="300" /></p>
<p>Czym właściwie jest ta gimnastyka lub ten trening, który pozwala koniom zachować zdrowie gdy wypełniają obowiązki wierzchowców? Tak naprawdę to nic ponad zbiór ćwiczeń które pomagają mu odzyskać równowagę, wyprostowanie, siłę i giętkość potrzebne do zebrania. Zebrania będącego ilustracją zdania: <em>oto mamy konia który może nieść swego jeźdźca bez żadnego problemu</em> i poradzi sobie również na bitwie, jeśli trzeba (nigdy nie wiadomo&#8230;). Ćwiczenia i pomoce są oparte na naturalnych predyspozycjach i instynktach koni. Wszystko polega na prawach natury. Bierze się ze studiowania konia będącego na zupełnej swobodzie, a równolegle poznawania efektów pracy z ziemi i wpływu ciała człowieka dosiadającego konia w różnych chodach i ustawieniach. Najłatwiej będzie sobie to wyobrazić na przykładzie marynarza na morzu. Nie może on walczyć ani z morzem, ani z wiatrem. Musi zwyczajnie nauczyć się wpływać swoim działaniem na otoczenie, by najlepszym sposobem osiągnąć cel: „utrzymać się na pokładzie i dopłynąć do celu najszybciej jak się da”. Nie inaczej jest z końmi, ponieważ siły natury są obecne na ujeżdżalni w równym stopniu, co na morzu.</p>
<p>Skoro jeździectwo to ni mniej ni więcej, tylko poznawanie praw natury i biomechaniki konia, a wędzidła i ostrogi mogą być utrapieniem dla większości koni i jeźdźców&#8230; to dlaczego wciąż podtrzymujemy tradycje wojskowe, mimo że już dawno nie używamy naszych koni na wojnie, ani nie wybieramy ich pod tym kątem? Odpowiedzią jest sama militarna tradycja. W jej założeniu indwidualność i samodzielne myślenie nie są czymś wartościowym ani wspieranym.</p>
<p>Wracając do dzisiejszych czasów, z naszymi indywidualnymi stylami życia i wyjątkowymi końskimi osobowościami, będącymi sercem naszego wolnego czasu i wypoczynku&#8230; trzeba zastanowić się ponownie, czy wojskowe tradycje w sportach jeździeckich mają jakąś wartość. Doszłam do wniosku, że tak nie jest. Indywidualizm, niekonwencjonalne myślenie i największe zalety których należy szukać u dobrych jeźdźców; dosiad, równowaga, postawa i inteligentna wrażliwość, oto co dzisiaj się liczy. A jeśli zakończę słowami, że wielu mistrzów jeździeckich zaprezentowało elementy Wyższej Szkoły Jazdy bez żadnego osprzętu na dowód, że jest on przeszkodą jeśli używa się go nieustannie, o co jeszcze można się spierać?</p>
<p>Możesz teraz pomyśleć: wszystko pięknie, Josepha, ale jak do licha mam trenować mojego konia bez sprzętu? Tu znów muszę skierować cię do dawnych mistrzów, bo nawet jeśli nie walczymy w bitwach na końskim grzbiecie i dzięki temu nie potrzebujemy szukać sposobów na komunikację pomimo wędzidła, to recepta na zdrowego wierzchowca wciąż jest w ich pismach. My dziś po prostu możemy przyspieszyć ten proces, bo my i nasze konie nie musimy zmagać się z błędami które tak łatwo popełnić używając wędzidła. Możemy przejść dalej, do ćwiczeń które pomagają naszym koniom. Ćwiczenia te wykonujemy zarówno z ziemi, jak i w siodle. Podstawowa gimnastyka to koła, serpentyny, zakręty i chody boczne. Ale one dają pozytywny efekt tylko wtedy, gdy wykonane są poprawnie. Tu właśnie pozbycie się osprzętu, a konkretnie wodzy, pomoże ci wykonać poprawne skręty. Nie żartuję, to prawda.<br />
<img src="http://lh3.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/Sx_ugzYsghI/AAAAAAAABIQ/m5pzShtgQZ4/glowa.jpg" alt="Głównym narządem służącym koniowi do utrzymania równowagi jest jego głowa." width="660" height="127" /><br />
Pomyśl, jak wielu jeźdźców widzisz, próbujących wyjechać woltę ciągnąc za wewnętrzną wodzę? A jak wiele z tych koni rzeczywiście wykonuje ją prawidłowo, to znaczy, nie obciążając wewnętrznej łopatki? „Sztuczka” polega na użyciu dosiadu i nóg, a nie na kombinowaniu przy końskiej głowie. Nie mając w ręku wodzy znajdziesz sposób na to, jak wyjechać koło kierując się wyczuciem i, o dziwo, zobaczysz że koń będzie wykonywał doskonałe wolty, mając konieczną do tego swobodę!</p>
<p><img class="aligncenter" title="Rys. Anna Juchnowicz" src="http://lh6.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/Sx_idlm4IWI/AAAAAAAABFo/7vnERvxq2Wg/glorioso.jpg" alt="" width="660" height="599" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klikerlab.pl/2009/12/16/rozwiklac-zagadke-tradycji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyuczona bezradność</title>
		<link>http://klikerlab.pl/2009/12/14/wyuczona-bezradnosc/</link>
		<comments>http://klikerlab.pl/2009/12/14/wyuczona-bezradnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 07:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ailusia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Szkiełko i oko]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[rollkur]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klikerlab.pl/?p=998</guid>
		<description><![CDATA[<p>Pojęcie wyuczonej bezradności ( ang. <em>learned helplessness</em>) wywodzi się z psychologii behawioralnej. Termin został wprowadzony w 1972 roku przez <strong>Martina Seligmana</strong> i oznacza utratę dostrzegania związku między własnym działaniem a jego konsekwencjami. Rezultatem jest całkowita bierność i apatia, oraz zupełne&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pojęcie wyuczonej bezradności ( ang. <em>learned helplessness</em>) wywodzi się z psychologii behawioralnej. Termin został wprowadzony w 1972 roku przez <strong>Martina Seligmana</strong> i oznacza utratę dostrzegania związku między własnym działaniem a jego konsekwencjami. Rezultatem jest całkowita bierność i apatia, oraz zupełne poddanie się wszelkim zewnętrznym bodźcom, nawet jeśli są bardzo dotkliwe.</p>
<p>Pojęcie to sformułowano na podstawie rezultatów badań, w których zwierzętom aplikowano nieprzyjemne bodźce (np. porażenie prądem). Jeśli zwierzęta nie znały sposobu, jak uniknąć takiego bodźca, albo nie były w stanie go znaleźć, to po pewnym czasie zupełnie się poddawały i przestawały podejmować jakiekolwiek próby. Wtedy, nawet jeśli możliwość uniknęcia była bardzo łatwo dostępna, zwierzę z niej nie korzystało.</p>
<p>Dziś pojęcie wyuczonej bezradności jest używane nie tylko w odniesieniu do zwierząt. Może wystąpić także u ludzi, w jakimś obszarze życia. Wtedy człowiek nabiera przekonania, że nie jest w stanie poprawić swojej sytuacji. Poddaje się zupełnie okolicznościom, w jakich się znajduje i w końcu staje się zupełnie bierny, nie próbując niczego zmieniać. Warto zauważyć, że nie każdy człowiek i nie każde zwierzę zachowa się w ten sposób. Czasem będą walczyć do końca, nawet nie widząc możliwości zmiany. Możliwe, że stąd biorą się skrajnie agresywne zwierzęta: nie poddały się bezradności.</p>
<p>U zwierząt domowych wyuczona bezradność może pojawić się wtedy, kiedy są nieustannie źle traktowane, ale nie potrafią uniknąć tej sytuacji. Jeśli mamy do czynienia, na przykład, z psem u którego rozpoznajemy ten syndrom, będzie bardzo trudno nauczyć go, że może za coś otrzymać nagrodę. Trzeba z nim wtedy pracować małymi kroczkami, budząc na nowo zainteresowanie interakcją z otoczeniem.</p>
<p>Wyuczona bezradność zdarza się także u koni. Jest efektem nieumiejętnego stosowania bodźców awersyjnych, takich jak wędzidło. Ale nie tylko; może wystąpić na przykład u koni rekreacyjnych czy służących w hipoterapii, jeśli ich reakcje są ignorowane przez ludzi, a jedynym wymogiem jest absolutne posłuszeństwo. Skrajnym przypadkiem prowadzącym do wyuczonej bezradności u konia jest rollkur, zilustrowany poniżej.<span id="more-998"></span><br />
<img src="http://lh3.ggpht.com/_DCdlvFF6Ij4/SyOf1hXhGxI/AAAAAAAABKQ/h123CxfWDo8/rollkur.jpg" alt="Rollkur, rys. Anna Juchnowicz" /><br />
W takim ustawieniu (z głową maksymalnie przyciągniętą do piersi) pole widzenia konia obejmuje tylko mały obszar pod jego głową. Nie jest w stanie kontrolować kierunku, w którym się porusza, ani reagować na otoczenie. Oprócz tego odczuwa ciągły ból, z powodu nienaturalnego ustawienia głowy. Nie jest w stanie tego bólu się pozbyć, więc całkowicie się poddaje swojej sytuacji &#8211; a co za tym idzie, również woli jeźdźca. O biomechanice rollkuru przeczytacie na Equimechanie: <a href="http://equimechana.wordpress.com/2009/12/10/rollkur-czyli-zmuszanie-konia-do-tanca/" target="_blank">Rollkur, czyli zmuszanie konia do tańca. </a></p>
<p><strong>Niestety, wielu ludziom to odpowiada.</strong> Uległość, bezwzględne poddanie się i posłuszeństwo jest wygodne dla tych, którzy od konia nie oczekują niczego więcej. Dzieje się to kosztem wyniszczenia psychiki zwierzęcia (podobnie jak u człowieka z tym syndromem). Dlatego zauważajmy zwierzęta, które z powodu niewłaściwego traktowania stały się apatyczne i zrezygnowane, a u tych, które są pod naszą opieką pielęgnujmy pomysłowość i samodzielność. Czasem warto nawet zaakceptować ich sprzeciw!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klikerlab.pl/2009/12/14/wyuczona-bezradnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla dobra konia &#8211; co jest ważne?</title>
		<link>http://klikerlab.pl/2009/10/07/dla-dobra-konia-co-jest-wazne/</link>
		<comments>http://klikerlab.pl/2009/10/07/dla-dobra-konia-co-jest-wazne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 06:00:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ailusia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Końskie zabawy]]></category>
		<category><![CDATA[dobrostan]]></category>
		<category><![CDATA[regeneracja]]></category>
		<category><![CDATA[relaks]]></category>
		<category><![CDATA[warunki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klikerlab.pl/?p=569</guid>
		<description><![CDATA[<p>Gdy koń przebywa w odpowiednich warunkach i jest dobrze traktowany, znacznie łatwiej jest się z nim komunikować i szkolić go. Szczęśliwe konie są spokojne, zrównoważone, zadowolone z życia i kontaktu z ludźmi. Sprawiają też znacznie mniej kłopotów w porównaniu z&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy koń przebywa w odpowiednich warunkach i jest dobrze traktowany, znacznie łatwiej jest się z nim komunikować i szkolić go. Szczęśliwe konie są spokojne, zrównoważone, zadowolone z życia i kontaktu z ludźmi. Sprawiają też znacznie mniej kłopotów w porównaniu z końmi odczuwającymi dyskomfort albo żyjącymi w stresie. Poniżej kilka rzeczy, o których warto pamiętać.</p>
<p>Koń musi mieć możliwość <strong>swobodnego ruchu</strong>. Najlepiej na dużym, zróżnicowanym terenie, gdzie będzie miał możliwość szukania pokarmu, poznawania różnych rodzajów podłoża, schowania się w cieniu i przyzwyczajania się do różnych zjawisk. W naturze konie są niemal w nieustannym ruchu i do takiego trybu życia są najlepiej przystosowane.</p>
<p>Musi mieć także możliwość <strong>socjalizacji</strong>. Idealne towarzystwo dla konia to zróżnicowane, &#8220;rodzinne&#8221; stado, w którym są zarówno osobniki młode, jak i starsze. Jeśli konie w stadzie są ze sobą zżyte i przebywają razem od dawna, to będą zrelaksowane. Każda zmiana, taka jak przybycie nowego konia, jest stresem dla wszystkich zwierząt, ale w odpowiednich warunkach zwierzęta szybko przyzwyczajają się do siebie. Najlepiej jeśli mają na tyle duży teren, że każdy koń może się oddalić w razie &#8220;nieporozumień&#8221;.</p>
<p>Koń, zwłaszcza w treningu, musi mieć <strong>szansę na relaks i regenerację</strong>. Powinien mieć dostęp do spokojnego i zacisznego miejsca w którym może odpocząć. Jeśli odpoczywa w stajni, to w tym czasie stajnia powinna być cicha i zorganizowana tak, by koń mógł się w niej rozluźnić. Czasami między końmi zdarzają się konflikty, wtedy trzeba zwrócić uwagę na to, czy jedno ze zwierząt nie jest męczone przez inne. Powinny mieć możliwość &#8220;dogadania się&#8221; między sobą, ale w taki sposób, by nie robiły sobie krzywdy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klikerlab.pl/2009/10/07/dla-dobra-konia-co-jest-wazne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
